Windows 8 Release Preview – jest postęp?

Kilka tygodni temu, Microsoft udostępnił wersję Release Preview swojego najnowszego dziecka, czyli systemu Windows 8. Jest to ostatnie wydanie testowe, które będzie dostępne dla zwykłych użytkowników przez premierą stabilnej edycji. Co zmieniło się od bety oznaczonej jako Consumer Preview? Czy Microsoft poprawił wytykane błędy? Tego dowiecie się z dalszej części artykułu.

  

Już w kreatorze widocznym po pierwszym uruchomieniu zauważyć można pierwszą zmianę – więcej schematów kolorystycznych do wyboru. Nadal jednak ich ilość nie poraża i brakuje możliwości dopierania ich samemu. Ilość „wzorków” na ekranie Start pozostała taka sama. Podobnie jeśli chodzi o opcję ustawienia własnej tapety – nie da się. Sam ekran Start nie zmienił się znacząco – inne są jedynie niektóre ikony oraz kolory kafelków preinstalowanych aplikacji. Skoro już o nich mowa, przybyło kilka nowych – Bing News, Bing Travel, Bing Sport oraz Bing Finance. Niestety, jak sugeruje fraza Bing w ich nazwach, nie przydadzą się zbytnio w naszym kraju. Z innych drobnych zmian można wymienić zmniejszenie miniaturek uruchomionych aplikacji wyświetlanych z lewej strony ekranu czy „spłaszczenie”  interfejsu aplikacji dla klasycznego pulpitu (np. wstążki czy przycisków). Nowy styl nie jednak ciągle ostateczny – w finalnej wersji systemu Aero Glass zniknie zupełnie i jedynie pasek zadań pozostanie przezroczysty.

 

Sporo zmian zaszło z systemowym kliencie poczty elektronicznej. W końcu posiada on widok trzy-kolumnowy. Można też zmieniać bardziej zaawansowane ustawienia poszczególnych kont (jak stare maile mają być synchronizowane, czy aplikacja ma wyświetlać powiadomienia w dymkach o nowych wiadomościach, itd.). Pojawiła się również opcja przypinania do ekranu Start kafelków prowadzących do skrzynek konkretnych kont. Nadal brakuje jednak obsługi wątkowania czy wsparcia dla protokołów POP3 i IMAP (według informacji na blogu Building Windows 8, to ostatnie na pewno pojawi się w jednej z kolejnych wersji). Zmieniła się też odrobinę kolorystyka programu.

 

Oprócz tego, aplikacja Kontakty zyskała możliwość publikowania elementów udostępnianych z oprogramowania firm trzecich w portalach Facebook lub Twitter. Dalej jednak brakuje możliwość ręcznego łączenia kontaktów lub ich ukrywania (przez co, np. ja nie mogę podłączyć Twittera, ponieważ większość obserwowanych przeze mnie profili to strony i jedynie zaśmiecają mi listę kontaktów). Kalendarz z kolei zyskał opcję zarządzania widocznością kalendarzy, dalej jednak nie umie synchronizować więcej niż jednego z kontem Google.

 

Systemowa przeglądarka obrazów natomiast potrafi teraz zdalnie łączyć się z komputerami z zainstalowanym klientem usługi SkyDrive oraz włączoną funkcją Fetch. Dodano też możliwość zmniejszenia miniatur tak, aby wyświetlane były w siatce, a nie jedynie jako pozioma lista. Niestety, ustawienie to nie jest zapisywane, wiec za każdym razem miniatury trzeba pomniejszać, jeśli ktoś nie lubi poziomej listy zdjęć. W końcu zaczęła też działać aplikacja Gry Xbox Live (wcześniej nie dało się do niej zalogować przy pomocy polskiego konta).  Logowanie odblokowane zostało również w programach Muzyka i Wideo, jednak niewiele to zmienia ponieważ sekcja ze sklepem i tak pozostaje niedostępna.

 

Praktycznie na sam koniec zostawiłem klientów SkyDrive oraz sklepu Windows Store. W tym pierwszym można już usuwać pliki (przenosić niestety już nie). W drugim z kolei „wyciągnięto” na wierzch odnośniki do listy aplikacji przypisanych do konta (jest w menu u góry ekranu dostępnym po kliknięciu prawym przyciskiem myszy) oraz listy aktualizacji (jest w menu dostępnym po kliknięciu na przycisk Settings na pasku Charms).

Czy oprócz wspomnianych wyżej braków Microsoft ma jeszcze coś do nadrobienia? Zasadniczo jedną rzecz – przewijanie poziome w aplikacjach przy pomocy myszy. Nie mogę pojąć, dlaczego na ekranie Start zostało to bardzo dobrze rozwiązane (gdy kursor jest już na brzegu ekranu, wystarczy dalej go przesuwać), a w aplikacjach trzeba już bawić się rolką myszy, przez co trzeba się pilnować nad jakim elementem znajduje się kursor (gdy będzie nad listą pionową to będzie przewijał jej zawartość, a nie całego ekranu, choć czasami zdarza się, że robi to i to). Nie natknąłem się także na obiecywany poradnik mający przybliżyć nowym użytkownikom nowy sposób obsługi systemu, który według plotek miał się pojawić w wersji Release Preview.

Pominąłem natomiast kwestię lepszej obsługi wielu monitorów, ponieważ nie bardzo mam jak to przetestować. Ograniczę się więc do poinformowania, że w Windows 8 RP aplikacje w stylu Metro można uruchamiać na dowolnym monitorze i przeciągać je pomiędzy nimi bez żadnych ograniczeń (w Customer Preview działały jedynie na głównym wyświetlaczu).